• Wpisów:64
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 13:15
  • Licznik odwiedzin:11 511 / 1923 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj znowu niedziela. A za tydzień- WIELKANOC! Już nie mogę się doczekać. A dzisiaj jak na niedzielny obiad przystało- pyszny domowy rosół. Tak naprawdę istnieje wiele przepisów na dobry rosół, ale każdy z nich jest inny. Ja chcę wam dzisiaj pokazać moja recepturę na domowy rosół.
Według mnie podstawą dobrego rosołu są świeże i dobrej jakości składniki oraz długotrwałe gotowanie. Tak, to zdecydowanie najważniejsze, ale to chyba nie wystarczy. Więc teraz opiszę wam jak dokładnie ja robię niedzielny pyszny rosołek, który smakuje naprawdę każdemu.

Ważna informacja: minimalny czas gotowania rosołu to 1,5 godziny.

Składniki: (na ok. 2 litry)
- Mięso z kurczaka razem z kością (najlepiej cały korpus)
-1 marchewka
-1 pietruszka
-1 mały seler
-pół małego pora
-pół średniej cebuli
-ziele angielskie
-liśc leurowy
-sól
-pieprz
-natka pietruszki

Wykonanie:
Mięso wkładamy do garnka i zalewamy zimną wodą tak, aby mięso było nią ledwo przykryte. Doprowadzamy do wrzenia całość do czasu, aż na wierzchu pojawią się tak zwane "szumowiny", które należy dokładnie pozbierać łyżką i wyrzucić. Rosół powienien w międzyczasie wolno pyrkać na gazie, użycie większego płomienia będzie skutkowało utratą klarowności wywaru. Po zdjęciu szumowin czekamy i upewniamy się, czy nie utworzyły się nowe, jeżeli są, zbieramy je jeszcze raz i tak do skutku. Gdy już się nie pojawiają dodajemy warzywa i solimy. Cały czas gotujemy zupę bez przykrycia.
Przy gotowaniu wywaru warzywnego pomijamy fazę gotowania mięsa, gotując i zalewając zimną wodą same warzywa. Wszystkie warzywa wrzucamy do rosołu w zasadzie w całości. Jeżeli mamy grubsze marchewki czy selera, można je ew. przekroić wzdłuż na pół. Pora dokładnie myjemy, również pomiędzy liśćmi i w całości dodajemy do zupy. Należy uważać z ilością użytej marchewki, bo jeżeli przesadzimy, wywar będzie zbyt słodki i nie będzie miał charakterystycznego smaku. Cebulę przekrajamy na pół, nadziewamy na widelec i opalamy trzymając nad płomieniem, aż w niektórych miejscach nabierze czarnego koloru. Jeżeli nie mamy kuchenki gazowej można to zrobić na patelni bez użycia tłuszczu. Opaloną cebulę dodajemy do wywaru. Jeżeli chcemy aby nasz rosół miał bardziej żółty kolor można dodać do gotowania też łupinkę z cebuli, ja jednak tego nie robię. Rosół powinien gotować się cały czas na małym ogniu nawet przez kilka godzin bez przykrycia. Gotowy jest dopiero gdy mięso łatwo odchodzi od kości. Na 15 - 30 minut przed końcem gotowania dodajemy do wywaru 2-3 listki laurowe, około 3 ziarenka pieprzu, 1-2 ziarenka ziela angielskiego i 1 gałązkę lubczyku lub rozmarynu (tylko dla tych, którzy lubią). Podajemy najlepiej z makaronem własnej roboty, marchewką z gotowania rosołu* i posypany świeżą natką pietruszki.

Zachęcam do zrobienia tak pysznego domowego rosołu.
 

 
Wczoraj- 8 marca, dzień kobiet! Jedno z moich ulubionych nieoficjalnych świąt, W tym dniu wszyscy mężczyźni stają się nagle tacy milsi no i zawsze podrzucą jakiś prezent Niestety nie mogłam dodać wpisu wczoraj, ale za to dzisiaj mam dla was coś bardziej "wyjątkowego".
Dzisiaj pokażę wam przepis niedawno zanleziony w internecie. Jest to przepis w sam raz na walentynkowe śniadanie, a także na śniadanie specjalnie dla naszego mężczyzny bądź dla naszej kobiety (oczywiście jest to raczej opcja dla panów), ale nie tylko. Przecież coś takiego można zrobić w zwykły dzień a dzięki temu stanie się on przyjemniejszy

Składniki:
5 parówek
4 jaja
5 plasterków żółtego sera
przyprawy: pieprz, sól, słodka papryka
pomidorki koktajlowe
wykałaczki
olej do smażenia
ketchup

Wykonanie:
Parówki obieramy z osłonek, a następnie przekrajamy wzdłuż, zostawiając 2-3 cm nie przecięte do końca. Chwytamy za końce i wywijamy formując serce. Końce spinamy wykałaczką.
Jaja wbijamy do miseczki, rozmącamy, dodajemy resztki żółtego sera drobniutko pokrojone( z każdego plasterka sera wycinamy serduszko do ozdoby, a resztki dodajemy do jajek), dodajemy przyprawy sól, pieprz, paprykę(możemy tez dodać drobno pokrojoną cebulkę lub pieczarki).
Serduszka kładziemy na rozgrzaną patelnię i podsmażamy, obracamy na drugą stronę i wlewamy ok 2 łyżek masy na omlet (starając się robić to delikatnie i powoli aby masy nie wypłynęła "bokiem", zmniejszamy ogień i czekamy aż omlet zetnie się w środku ( możemy też delikatnie obrócić na drugą stronę).
Serduszka układamy na talerzu i wyciągamy wykałaczki, ozdabiamy pomidorkami, serem i ketchupem (obrysowując serduszka).

A tak przy okazji chciałabym wam złożyć najserdeczniejsze spóźnione życzenia z okazji naszego święta Wszystkiego najlepszego!
 

 
Witajcie
Dzisiaj jak wiecie jest niedziela- mój ulubiony dzień. Bez pracy, szkoły, zakupów i codziennych obowiązków. W końcu upragniony dzień odpoczynku po całym tygodniu tzw. zabiegania i szarej codzienności. Jak na niedzielę przystało należy też zrobić obiad, którego zwykle w tygodniu nie robimy. Po poranku spędzonym na poszukiwaniu idealnego przepisu na dzisiejszy obiad w końcu natrafiłam na... faszerowanego kurczaka. Pyszne nadzienie pasujące do smaku kurczaka, przypieczona i chrupiąca skórka no i zdrowe mięso- to jest to! Korzystałam z tego przepisu drugi raz w życiu i drugi raz wszyscy byli zachwyceni smakiem i zapachem tego dania. A do tego zrobiłam pieczone ziemniaczki... mmmmm...

Składniki:
-1 kurczak
-3 cytryny
-przyprawa do kurczaka
-15 dag małych pieczarek
-100 ml śmietany kremówki
-2 łyżki masła
-1 marchewka
-1 pietruszka
-kawałek pora i selera
-sól
-pieprz
-ziele angielskie
-liść laurowy.

Wykonanie:
Kurczaka wymyć, osuszyć, związać mu nogi aby zachował ładną posturę po upieczeniu. Sokiem z jednej cytryny skropić kurczaka, posolić i zostawić na pół godziny. W garnku zagotować wodę z jarzynami i przyprawami, obgotować przez 10 min. kurczaka. Po lekkim wystudzeniu posypać przyprawą na zewnątrz i wewnątrz i włożyć do środka pozostałe cytryny pokrojone na ćwiartki. Kurczaka przełożyć do rondla, włożyć do pieca nagrzanego do 160&; 730;C. Po 15 min polać roztopionym masłem i włożyć do rondla pieczarki. Piec jeszcze 15 min., po czym podnieść temp. do 200&; 730; C i piec 10 min. Wyjąć kurczaka z rondla a do sosu wlać śmietanę i gotować do zgęstnienia.

Ziemniaczki pieczone:
Ziemniaki kroimy na ćwiartki bądź ósemki, posypujemy przyprawą typu Vegeta lub Kucharek i całość polewamy trochę olejem, tak aby ziemniaki nie były suche po upieczeniu. wszystko mieszamy. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni na ok 20-25 minut.

A co u was dzisiaj na obiad?
  • awatar JiSkulinaria: Są naprawdę pyszne . Polecam :)
  • awatar Luljusz: Nawet kochana nie wiesz jak długo szukałam przepisu na ziemniaczki, które wyglądają tak jak twoje:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj szperając w internetowych książkach kucharskich natrafiłam na zdjęcie, które bardzo zaciekawiło mój żołądek Było to zdjęcie jakiejś zapiekanki. Niestety nigdzie nie było podpisu, ale zdjęcie wyglądało tak smacznie, że przez półtorej godziny szukałam podobnego, by w końcu dowiedzieć się co to takiego Po tak długich poszukiwaniach udało mi się znaleźć nazwę tej potrawy, która brzmi: "zapiekanka makaronowa z brokułem i piersią kurczaka". Nazwa być może banalna, ale danie postanowiłam wypróbować od razu. Szybko skoczyłam do sklepu i proszę... udało mi się zrobić przepyszną zapiekankę. Jest naprawdę smacznym daniem i nie wymaga aż tak wiele pracy. Bardzo dobra na obiad. W przepisie jest sos beszamelowy, który według uznania możecie kupić bądź zrobić sami

Składniki na 1 porcję)
250g makaronu dowolnego(np. kokardki, rurki)
pół brokuła,
1 duża pierś z kurczaka,
sos beszamelowy,
ser żółty starty
przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka,

Wykonanie:
Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie, odcedzamy. Pierś kroimy w kostkę, oprószamy solą, pieprzem i papryką i podsmażamy na łyżce oliwy. Brokuł dzielimy na różyczki, gotujemy w lekko osolonej wodzie kilka minut, osączamy na sicie. W naczyniu żaroodpornym układamy warstwami makaron, kurczaka i brokuł. Całość zalewamy sosem i posypujemy parmezanem. Zapiekamy około 20 minut w 180 stopniach.

Sos beszamelowy: 2 łyżki masła, 2 łyżki mąki, szklanka mleka, przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa.

Wykonanie sosu: Masło roztapiamy w rondelku, dodajemy mąkę i energicznie mieszamy podgrzewając rondelek na małym ogniu. Gdy mąka z masłem się połączy wlewamy mleko cały czas mieszając. Powinien powstać gładki sos. Przyprawiamy solą, pieprzem, dodajemy pół łyżeczki gałki. Sos cały czas mieszamy i podgrzewamy na małym ogniu, aż zgęstnieje.
  • awatar Luljusz: No i mam pomysł na obiad :) dziękuję:) Bardzo fajny blog:) Dodaję do obserwowanych i czekam na kolejne inspiracje kulinarne :)a i zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dokładnie 10 dni temu na blogu podzieliłam się informacją, że oficjalnie go zawieszam. I wiem że może to trochę dziwne, ale odwołuję tamte słowa Jak to sie mówi- kobieta zmienną jest ... Postanowiłam że bloga będę prowadziła nadal. Coprawda nie mam milionów obserwantów, kilkuset odwiedzin dziennie itd., ale nawet jeśli nie teraz to kiedyś w dalekiej przyszłości informacje zamieszczane na moim blogu mogą się przecież komuś przydać. Postanowiłam też, że jeśli nie będę miała ochoty, to nie będę dodawała postu- po prostu niechcę dodawać tu "byle czego" lecz chcę, żeby moje wpisy was inspirowały. Mam nadzieję, że wy postaracie się mnie chociaż trochę wesprzeć doceniając moją pracę. Teraz wpisy będą trochę inne, może czasem całkiem od serca i może to was zainteresuje. Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać, a kiedy następnym razem przyjdzie mi do głowy pomysł o zamknięciu bloga mocno pukne się w głowę. I postanowiłam że kiedyś, być może w najbliższym czasie zdradzę wam trochę informacji o mnie. Czekajcie spokojnie na nową kulinarną inspirację
 

 
Szczerze mówiąc trochę inaczej zaplanowałam sobie prowadzenie tego bloga, ale cóż... widzę że mało osób docenia moją pracę.
Moi drodzy oficjalnie informuję, że blog zostaje zawieszony, sama nie wiem czy jeszcze kiedyś pojawi się tu jakaś notka ...
 

 
Może ten tytuł was nie zaciekawił bo papryki nadziewane są dziś można by powiedzieć codziennością, ale może zaciekawi was ten przepis. Robiłam go chyba rok temu, ale teraz postanowiłam zrobić jeszcze raz. Może uda mi się w przyszłym tygodniu.
Niedługo może dodam też kilka zdjęć moich potraw. Co wy na to?

Składniki:
-6 papryk
-125g ryżu
-500g mięsa mielonego
-2 paczki sera mozzarella (jedno opakowanie 125g)
-troszkę tartego sera żółtego
-jajko
-bułka (może być z dnia wczorajszego)
-mała cebula
-1 ząbek czosnku
-pół szklanki wody
-kostka rosołowa
-sól, pieprz, ostra papryka, Vegeta

Wykonanie:
Ryż ugotować w osolonej wodzie. Bułkę namoczyć w wodzie. Cebulę obrać i pokroić w kostkę. Czosnek obrać i przecisnąć przez prasę. Ser mozzarella pokroić w kostkę. Bułkę odcisnąć. Dodać mięso mielone, jajko, cebulę, czosnek, ser mozzarella, ser żółty, ugotowany ryż. Przyprawić solą, pieprzem, Vegetą i papryką. Wymieszać.
Papryki umyć, wyciąć kapelusiki i wydrążyć w środku. Papryki napełnić przygotowaną masą mięsno- ryżową. Wstawić do głębokiego naczynia, podlać wodą, dodać kostkę rosołową i dusić na małym ogniu około 40- 50 min. pod przykryciem. W razie potrzeby podlać niewielką ilością wody.

Mam nadzieję, że wam sie podoba w sam raz na niedzielny obiad .
 

 
gdy wstałam rano od razu krążyła mi po głowie jedna myśl : "omlet". Od kilki dni miałam ochotę na jakiś dobry omlet w sam raz na śniadanie. Niedawno znalazłam taki w moim starym zeszycie z przepisami. Pyszny, zdrowy no i sycący. Świetnie nadaje się na śniadanie jeśli tylko macie trochę czasu. Mmniamm.

Składniki:
- 4 białka i 2 żółtka
- ugotowane różyczki brokuła
- 1/2 papryki
- a średnia cebula
- garść pieczarek
- 2 plastry szynki
- przyprawy: sól, pieprz, bazylia, według uznania)

Wykonanie:
Wszystkie warzywa (prócz brokuła) i pieczarki dowolnie kroimy i podsmażamy na dużej teflonowej patelni. Jajka roztrzepujemy w misce z solą i pieprzem. Powstałą masą zalewamy podsmażane warzywa i smażymy omlet na średnim ogniu. Gdy wierzch zacznie się ścinać kładziemy małe różyczki brokuła i szynkę pokrojoną w paski lub kostkę. Smażymy pod przykryciem do ścięcia się wierzchu. W celu przyspieszenia operować patelnią tak, by nieścięta masa z góry spłynęła na brzegi i się ścięła. Posypać bazylią i dowolną przyprawą.

Mam nadzieję, że wam również podoba się ten przepis i zachęcam do zrobienia tego pysznego omletu. Niestety moich własnych zdjęć jeszcze pewnie długo nie będzie.

P.S. Mam już pomysły na dwa pyszne przepisy na bloga
  • awatar JiSkulinaria: Kiedy ja robiłam to obeucilam na chwile.
  • awatar Borusiowa: Hmm jeszcze takiego nie robiłam, czyli mam rozumieć, że nie trzeba przewracać na drugą stronę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wybaczcie, że nie pisałam tak długo, ale chyba po prostu brakowało mi motywacji, ale ostatnio dostałam od was kilka miłych wiadomości i mój zapał powrócił. Dzisiaj przepis na szybkie i pyszne piersi z kurczaka z makaronem. Zachęcam do zrobienia. Zajmuje to tylko pół godziny.

Składniki:
- 2 filety z kurczaka
- 1 łyżka mąki pszennej
- 3 łyżki oleju
- ok. 1/2 pora (biała część)
- 1 średnia cebula
- 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 liść laurowy
- 2 ziarenka ziela angielskiego
- pieprz, mielona papryczka chilli
- przyprawa typu Kucharek

Wykonanie:
Filety umyć i pokroić w kostkę. Przyprawić Kucharkiem i pieprzem do smaku. Opruszyć mąką i usmażyć na oleju aż się zaróżowią i będą miękkie w środku. Pora i cebule obrać. Pora pokroić w półkrążki a cebule w grubszą kostkę. Dodać do mięsa, zeszklić. Wlać 3/4 szklanki wody, dodać liść laurowy i ziele angielskie. Dusić razem ok 5 minut. dodać koncentrat pomidorowy, doprawić chilli i pieprzem. Podawać najlepiej z makaronem typu muszelki, kokardki lub świderki.

Jest to przepis na 4 porcje. mam nadzieje że się wam podoba. Zachęcam do komentowania. Niestety zdjęcie nie moje, ale planuję kupić nowy aparat więc wkrótce może ukażą się jakieś moje zdjęcia
  • awatar Bravel: wiem co bd jutro na obiad ;]
  • awatar Borusiowa: Uwielbiam takie szybkie przepisy :-) W ciągu tygodnia niezmiernie się przydają.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj "kilka" słów o zdrowym odżywianiu. Niestety w dzisiejszych czasach wiele osób nie ma czasu nawet na zjedzenie spokojnie posiłku. Przyznam się wam, że ja czasem tez wychodzę zupełnie głodna z braku czasu. Okazuje się, że lekceważenie zasad zdrowego żywienia niesie za sobą złe skutki.

Na temat zdrowego odżywiania się funkcjonuje wiele mitów i często sprzecznych ze sobą teorii. Wiele osób też wymyśla swoje własne diety, mające na celu troskę o zdrowie bądź zrzucenie zbędnych kilogramów. Największy jednak problem i frustracja pojawiają się wtedy, gdy mimo starań i przestrzegania różnych zasad, torturowania się dietami, głodówkami ani nie chudniemy, ani nie czujemy się lepiej. Przyczyna tkwi w nieumiejętnym stosowaniu diet i złym sposobie odżywiania się.

Dla większości osób dbających o linię najważniejsza jest liczba spożywanych kalorii. Analizują oni kalorie zawarte w każdym kęsie, dodają, odejmują, jednak efektu ciągle brak. W czym tkwi więc problem? Lekarze, gdy mowa o zdrowym odżywianiu się, mówią jednogłośnie – podstawa to regularne, systematyczne odżywianie się. Nie tylko jest to czynnik warunkujący nasze zdrowie, ale również jest to bardzo ważne dla naszej linii.

LEKCEWAŻENIE REGULARNYCH POSIŁKÓW
Wielu osobom wydaje się, że jeśli rano wypije kawę, w pracy niczego nie zje, bo nie ma czasu, bo stres zabija apetyt i spory, ale przecież jedyny posiłek zje wieczorem, to przecież bardzo dobrze wpłynie na naszą linię. Nic bardziej mylnego. Nieregularne przerwy między posiłkami, spożywanie jednego wielkiego posiłku zamiast kilku małych, zaburza pracę naszego organizmu, wprowadza chaos w naturalnym procesie przemiany materii – nasz organizm magazynuje tkankę tłuszczową, jeśli nie zostają mu dostarczone w odpowiednich porach pokarmy.

Schemat pracy naszego organizmu jest prosty – jeśli po długiej przerwie zjemy posiłek, jelito cienkie intensywnie wchłania tłuszcz i glukozę a w konsekwencji trzustka produkuje dużo insuliny – ten hormon powoduje, że uaktywniają się enzymy produkujące i magazynujące kwasy tłuszczowe. Część z nich zatrzymuje się w tkance tłuszczowej a część w wątrobie – w efekcie wątroba wolniej rozkłada insulinę i hamuje rozpad tkanki tłuszczowej.

GROŹNE KONSEKWENCJE
Ze złego odżywiania, zbyt małej liczby posiłków spożywanych nieregularnie nie tylko rodzi się otyłość i skoki wagi, ale też wiele innych chorób. Zaburzona zostaje praca naszych hormonów, źle funkcjonuje wątroba. Wzrasta też ryzyko zachorowania na miażdżycę oraz cukrzycę. Jeśli chcemy stosować dietę, róbmy to rozsądnie, przewidując ewentualne konsekwencje oraz zastanówmy się, czy dieta ta naprawdę ma szansę spowodować obniżenie masy naszego ciała.

JEDZENIE W PRACY
W Polsce w niewielu firmach można spotkać się w przerwami na lunch w godzinach południowych, stąd też trudno czasem wyznaczyć sobie regularne pory spożywania posiłków. Jednak jeśli nie mamy godzinnych przerw na obiad, musimy zatem wygospodarować kilkanaście minut w ciągu dnia, by zjeść owoce czy jogurt na drugie śniadanie.
Sałatkę czy też zrobione z domu kanapki można zjeść wczesnym popołudniem. W zależności o której kończymy pracę, w domu jemy obiadokolację bądź obiad a następnie lekką kolację. Nie objadajmy się na chwilę przed położeniem się spać.

Jeśli w ciągu dnia nie spożywaliśmy żadnego posiłku, przyjedziemy do domu, minie nam stres, zwiększy się apetyt, będziemy bardzo szybko jeść i nasz organizm będzie miał trudności z prawidłowym przyjęciem pokarmów. Naszego organizmu nie da się oszukać. Tym regularniej jemy, tym lepiej on pracuje a w konsekwencji tym łatwiej dbać nam o zdrowie oraz smukłą sylwetkę.

A tutaj macie 10 zasad zdrowego żywienia
http://jiskulinaria.pinger.pl/m/15553210
 

 
Ostatnio nie mając pomysłu na obiad zaczęłam przeglądać internet w poszukiwaniu prostego i dobrego przepisu. I własnie wpadłam na przepis który mnie bardzo zaciekawił: skrzydełka z kurczaka w sosie z warzywami. Trochę go zmodyfikowałam, wypróbowałam i muszę wam powiedzieć, że skrzydełka są niedocenioną częścią kurczaka, a danie było meeegaa. Wpis miał być wczoraj, ale niechcący mi się usunął

Składniki:
- 6 skrzydełek z kurczaka
- 1/2 cebuli
- 1/2 papryki
- 1/2 pomidora
Marynata:
- 2 ząbki czosnku
- 2 łyżki sosu sojowego (może być maggi)
- dość duża szczypta białego pieprzu
- szczypta soli
- łyżeczka słodkiej papryki mielonej
Sos:
- sok z 1/3 cytryny
- 2 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżka oleju
- szczypta białego pieprzu
- 1 łyżka sezamu
- 1 łyżka cukru
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego

Wykonanie:
Przygotowujemy marynatę: siekamy lub trzemy na tarce czosnek, dodajemy sos sojowy, pieprz, sól, mieloną paprykę i mieszamy. Skrzydełka myjemy, osuszamy papierowym ręcznikiem i dzielimy na trzy części. Ostatnia cienka część nie będzie nam potrzebna, ale można ją wykorzystać np na rosół. Pokrojone skrzydełka wrzucamy do marynaty i mieszamy. Wstawiamy do lodówki na co najmniej 3 godziny. Wyjmujemy z lodówki i smażymy na głębokim tłuszczu (można zrobić to we frytkownicy) przez ok 10 minut.Po 10 minutach wyjmujemy i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok 15 minut. W tym czasie przygotowujemy sos, czyli mieszamy składniki na sos. Pokrojona w kostkę cebulę, i paprykę wrzucamy na patelnię na mały tłuszcz i smażymy, aż cebula się zeszkli. Na koniec dodajemy upieczone kurczaki, wlewamy sos i wrzucamy pomidora. Mieszamy. Smażymy jeszcze przez 3 minuty, od razu wykładamy na patelnię.

Chciałam zrobic zdjęcia mojego wykonania, ale aparat chyba się uparł
 

 
Dzisiaj przegladając ciekawostki kulinarne natrafiłam na przepis, który naprawdę mnie zaciekawił. Wydaje mi się, że to danie danie jest naprawde dobre. Nie zdążyłam go jeszcze wypróbować, ale może wy zechcecie być pierwsi? Danie podobno bardzo smaczne no i zdrowe. Przepis wziety z kuchni wp.

Składniki:
CIASTO:
-200G masła,
-300g mąki pszennej,
-100g cukru pudru,
-1 żółtko,
-2 łyżki śmietany 22%
NADZIENIE:
-200 g żółtego twardego sera,
-200g wędzonego boczku,
-200g różyczek brokułów,
-1 cebula dymka,
-1 mała papryka czerwona
-3 jajka,
-150 ml mleka,
-150 ml śmietanki 12%,
-1 łyżeczka musztardy
-sól,
-pieprz,
-gałka muszkatołowa

Wykonanie:
Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy żółtko i maso. na początku siekamy masło nożem i łączymy z pozostałymi składnikami. Pod koniec szybko wyrabiamy ciasto rękami i wkładamy na pół godziny do lodówki. Następnie wałkujemy ciasto na posypanej mąka stolnicy i wykładamy na foremkę , obcinamy po brzegach nadmiar ciasta i nakłuwamy widelcem dno. Ciasto przykrywamy pergaminem lub folią aluminiową i przysypujemy fasolą. tak przygotowane ciasto pieczemy około 15min. temp. 200st.C. Potem usuwamy pergamin lub folię i fasolę.
Zmniejszamy temp. do 180st.C.
W międzyczasie na patelni podsmażamy pokrojony kostkę boczek i paprykę.
Brokuły obgotowujemy chwilę w osolonej wodzie.
Na przygotowane ciasto wykładamy podsmażony boczek z papryką, podgotowane brokuły, posiekaną w półplasterki cebulkę i pokrojony kostkę ser żółty.
Ubijamy jajka ze śmietanka i mlekiem i musztardą, przyprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową do smaku. Wylewamy masę na ciasto.
Całość pieczemy jeszcze około 30 min, dopóki się nie zetnie i ładnie zarumieni.
Możemy podawać zaraz po upieczeniu na gorąco, lub jako danie na zimno.
 

 
Ostatnio przeglądając stary zeszyt z przepisami natrafiłam na naprawdę bardzo fajny przepis na wyśmienity deser. Właściwie można do niego użyć dowolnych mrożonych owoców, a w moim przypadku były to jagody i truskawki. Deser naprawdę pyszny no i potrafi rozgrzać w zimny dzień. Pamiętajcie o tym, że najlepiej smakuje, gdy sięgamy łyżeczka aż do dna i próbujemy kilku warstw naraz.

Składnikina dwie porcje)
- ok. 1 szklanka pokruszonych na kawałki pierniczków
- 150 ml śmietany kremówki
- 3 łyżeczki cukru waniliowego
- 1 szklanka dowolnych owoców mrożonych (np. jagody, maliny, truskawki, jeżyny)
- 2 łyżeczki cukru

Wykonanie:
Zabieramy się za tworzenie bazy deseru czyli pokruszenie pierników na dnie dwóch pucharków. Ubijamy na sztywno śmietanę, pod koniec miksowania dodajemy cukier waniliowy i jeszcze chwilę miksujemy. Z ubitej śmietany z cukrem układamy kolejna warstwę w pucharków. Wstawiamy do lodówki na ok. 15 minut. Owoców nie rozmrażamy, od razu wkładamy do garnka i stawiamy na nieduży ogień. Podczas podgrzewania owoce puszczą sok i zmiękną. Pod koniec dodajemy 2 łyżeczki cukru, jeśli owoce są zbyt kwaśne możemy dodać więcej. Ciepłym sosem polewamy poprzednie warstwy i podajemy od razu. Można także układać pierniki i śmietanę przemiennie.
  • awatar Pinkoonel: Bardzo ciekawe I wyglada smakowicie :) Bardzo mozliwe, ze jutro zrobie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jajko musi być przede wszystkim świeże!

Do przyrządzania tej potrawy zazwyczaj używa się jaj kurzych, choć nie brakuje też amatorów przepiórczych, kaczych, a nawet - zyskujących coraz większą popularność w naszym kraju – strusich jaj. Najważniejsze, by były świeże. Najprostszą metodą sprawdzenia tego jest „próba wody”. Wkładamy jajko do napełnionego naczynia i obserwujemy, jak się zachowuje. Bardzo świeże jaja leżą poziomo na dnie; stare, których nie powinniśmy jeść – będą wypływać na powierzchnię. Lekko zmierzające ku powierzchni wody są średnio świeże, ale zwykle nadają się do jedzenia. Swoje przypuszczenia możemy potwierdzić, wąchając zawartość skorupki.

Odpowiedni tłuszcz!

Na smak jajecznicy wpływa tez tłuszcz, jakiego użyjemy. Najczęściej używamy do tego masła, ale niektórzy zastępują je boczkiem lub słoniną. Dietetycy polecają do tego oliwę z oliwek lub olej.

Dodatki

Ważną rolę odgrywają tu dodatki. Najpopularniejszymi składnikami polskiej jajecznicy są: boczek, kiełbasa, szynka, cebula, pomidory i szczypiorek. Smak potrawy możemy też wzbogacić podsmażonymi grzybami: pieczarkami, a w sezonie przede wszystkim aromatycznymi kurkami lub rydzami. Z jajkami wspaniale łączą się zrumienione szparagi i młody groszek. Potrawę wzbogaca również łosoś i krewetki, a niektórzy lubią ją z dodatkiem pokrojonego miąższu awokado.
dkrywcy nowych doznań wrzucają na patelnię pikantną kiełbasę chorizo i suszone szynki z Włoch i Hiszpanii. Na koniec można dodać utarty żółty ser albo tabasco. Zamiast tradycyjnego szczypiorku, jajecznicę warto doprawić posiekaną bazylią czy kolendrą. Danie stanie się bardziej puszyste i delikatne, gdy jajka połączymy ze śmietaną, mlekiem i odrobiną wody.

Najlepsza jest delikatna i soczysta.

Jedno nie ulega wątpliwości – jajecznica musi być przygotowana bezpośrednio przed zjedzeniem – zimna traci cały urok. Potrawę najlepiej smażyć na grubej patelni, która zapewni równomierny przepływ ciepła. Proces obróbki termicznej nie może trwać zbyt długo, zwykle to 2-3 minuty. W tym czasie musimy być bardzo uważni – jajecznicę trzeba cały czas mieszać drewnianą łyżką, ale delikatnie i niezbyt szybko. Nie dopuszczajmy do przywierania jej do brzegów i spodu patelni.

Powinna być delikatna i soczysta. Największym błędem jest wysmażenie jej na „suchy wiór” lub pozostawienie fragmentów surowego białka.
 

 
Ta sałatka to sposób na wykorzystanie gotowanych, pieczonych lub grillowanych resztek kurczaka, z którymi nie mamy co zrobić.

Składniki:
-2 łyżki brązowego cukru
-2 łyżki sosu sojowego
-1 łyżka oleju sezamowego
-60 ml oleju roślinnego
-3 łyżki octu ryżowego
-225 g makaronu ryżowego
-1 główka sałaty lodowej, opłukanej, osuszonej i poszatkowanej
-4 filety z piersi kurczaka, ugotowane i pokrojone w małą kostkę
-3 posiekane zielone cebulki
-1 łyżka prażonego ziarna sezamu

Wykonanie:
Sos:
Wymieszać cukier z sosem sojowym, olejami i octem. Odstawić na 30 minut.
Makaron ryżowy:
Na głębokiej patelni rozgrzać olej. Makaron pokruszyć, dodawać po małej ilości na patelnię i smażyć. Kiedy makaron zacznie pęcznieć, przełożyć W dużej misce wymieszać sałatę z ugotowanym kurczakiem, zieloną cebulką i sezamem. Odstawić do lodówki na 10 minut. Do sałatki dodać makaron ryżowy i wymieszać. Podawać w salaterkach. Sos można wmieszać do całości, albo podać w sosjerce, żeby każdy mógł polać sobie sałatkę według uznania.

Niestety dzisiaj bez zdjęcia, ponieważ nie udało mi się go zrzucić. Już wkrótce podam przepis na pyszny deser, w sam raz na mroźny wieczór.
  • awatar Pinkoonel: Zgadzam sie z przedmowca ;D
  • awatar Borusiowa: Świetny przepis :-) Uwielbiam kurczaka wszędzie i pod każdą postacią :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›